Chris Yockey – Historie doskonałości

Chris Yockey nie trafiła do Mitchell Community College z idealnym planem. Nie goniła za długo pielęgnowanym marzeniem ani nie zabiegała o uznanie. Była matką szukającą czegoś, co się sprawdzi. Mitchell było lokalne. Pasowało to do jej życia, gdy dzieci chodziły do szkoły. To był praktyczny wybór i przez jakiś czas to jej wystarczało. Nie spodziewała się jednak, jak głęboko ten wybór ją zmieni.

„Kiedy zaczynałem, nie czułem się na siłach, żeby iść na studia” – przyznaje Chris. „Myślałem, że wszyscy wiedzą więcej ode mnie. Potrzebowałem czasu, żeby zrozumieć, że zasługuję na to, żeby tam być, tak samo jak wszyscy inni”.

Zaczęła uczęszczać na zajęcia w niepełnym wymiarze godzin w 1996 roku, stopniowo przechodząc na studia stacjonarne, gdy tylko pozwalał jej na to plan zajęć. Uzyskała tytuł Associate in Applied Science z rachunkowości oraz Associate of Arts. Myślała, że jej ścieżka jest już wytyczona, ale jeden z zajęć popchnął ją w zupełnie innym kierunku.

Na zajęciach z literatury amerykańskiej prowadzonych przez Bima Statona, Chris otrzymała zadanie stworzenia albumu z postaciami. Był to kreatywny, osobisty projekt, który poruszył coś w jej wnętrzu. Po raz pierwszy poczuła pociąg do opowiadania historii, interpretacji, samej literatury. Ten pojedynczy projekt stał się punktem zwrotnym.

„Studiowałam rachunkowość, ale to zadanie sprawiło, że chciałam kontynuować naukę. Otworzyło mi umysł na naukę języka angielskiego, na prawdziwe zanurzenie się w czymś, czego nigdy wcześniej nie widziałam jako opcji”.

Po ukończeniu Mitchell University, Chris zapisała się na Uniwersytet Lenoir-Rhyne, gdzie uzyskała licencjat z języka angielskiego. Następnie kontynuowała naukę na Uniwersytecie Karoliny Północnej w Charlotte, uzyskując tytuł magistra literatury. Praktyczna ścieżka kariery zmieniła się w coś bardziej osobistego i znaczącego.

W czasie studiów w Mitchell zaangażowała się w działalność stowarzyszenia Phi Theta Kappa, pełniąc najpierw funkcję skarbnika, a następnie prezesa. Zaczęła udzielać korepetycji, gdy tylko uzyskała do tego prawo, pomagając uczniom z różnych przedmiotów, od matematyki i rachunkowości po angielski i historię. Nie przestała udzielać korepetycji, kontynuując je aż do momentu zatrudnienia na pełen etat.

Po drodze znalazła mentorów i wsparcie. Don Moore, jej instruktor sztuki, wywarł na nią trwały wpływ. Dean Blackwelder, nadzorował centrum korepetycji, zapewnił jej szkolenia i stworzył środowisko, w którym praca dawała satysfakcję. Rob Walsh poprowadził ją przez kursy komunikacji. Każdy wykładowca pomógł jej ukształtować pewność siebie i głos, którymi dziś dzieli się z innymi.

W 2004 roku Chris wróciła do Mitchell jako wykładowca. Dwa lata później dołączyła do kadry dydaktycznej na pełen etat. Od tamtej pory uczy tutaj i planuje zostać tam do emerytury. Zapytana, jak może wyglądać przyszłość, Chris odpowiada, że chciałaby uczyć w niepełnym wymiarze godzin po przejściu na emeryturę, ponieważ nauczanie stało się częścią jej tożsamości.

Więź Chris z Mitchell wykracza poza jej własną historię. Ma pięcioro dzieci i pasierbów, którzy ukończyli tę uczelnię. Czworo z nich już ukończyło studia, a jedno jest obecnie na studiach. Wnuczka Chris studiuje teraz w Mitchell w ramach programu Career and College Promise (CCP), kontynuując rodzinną tradycję nauki, rozwoju i transformacji w miejscu, które przypomina jej dom.

Chris oferuje nowym studentom szczere rady. Zachęca ich do zrobienia pierwszego kroku, nawet jeśli to tylko jedne czy dwa zajęcia. Przypomina im, że czas i tak minie, a każdy, nawet najmniejszy wysiłek, buduje coś znaczącego. Zachęca również studentów do otwartości na nowe możliwości.

„Możesz zacząć w jednym kierunku i odkryć coś zupełnie nieoczekiwanego” – mówi. „Tak właśnie się stało w moim przypadku”.

Chris Yockey zgłosiła się do Mitchell, szukając sposobu na wpasowanie studiów w swoje życie, nie zdając sobie sprawy, że studia staną się jej życiem. Mitchell było miejscem, które pomogło jej rozwinąć się w osobę, o której istnieniu nie wiedziała, i miejscem, w którym historia jej rodziny wciąż się rozwija.